Nie musi boleć
Ból bywa naszym sojusznikiem, bo ostrzegając przed zagrożeniem, ratuje życie. Jednak przedłużający się ból zagraża zdrowiu i wpływa na pogorszenie jakości życia. Poważniejsze schorzenia wymagają decyzji lekarza co do wyboru środka przeciwbólowego. Choć przy wyborze leku zawsze warto skonsultować się z lekarzem czy farmaceutą, decyzja o zakupie tego czy innego środka leży w naszej gestii. Czym zatem leczyć ból?
Międzynarodowe Towarzystwo Badania Bólu definiuje ból jako „subiektywne, przykre i negatywne wrażenie zmysłowe i emocjonalne powstające pod wpływem bodźców uszkadzających tkankę lub zagrażających ich uszkodzeniem”. Bólowi towarzyszy pobudzenie układu nerwowego współczulnego (przyspieszenie czynności serca, wzrost ciśnienia tętniczego) i wzmożenie wydzielania niektórych hormonów (np. hormonów kory nadnerczy). Ból ma istotne znaczenie dla rozpoznania i umiejscowienia procesu chorobowego. Niepowodzenie w leczeniu bólu ostrego może w niektórych przypadkach doprowadzić do rozwinięcia się stanu bólu przewlekłego. Istnieje wiele narzędzi pomagających w określeniu natężenia odczuwanego bólu. Metoda wizualna, oparta na tzw. skali wzrokowo-analogowej, posługuje się 10-cm linijką, którą określa się natężenie odczuwanego bólu w skali od 0 do 10. Metoda werbalna ocenia ból w sposób opisowy, posługując się czterema stopniami opisu: brak bólu, ból słaby, ból umiarkowany, ból silny lub dodatkowo, stopień piąty – ból nie do zniesienia. Metoda numeryczna sytuuje ból w skali liczbowej, gdzie 0 oznacza brak bólu, a 10 najsilniejszy ból, jaki chory może odczuwać.
Boleć może to wszystko, co jest unerwione, a więc z kilkoma wyjątkami niemal całe ciało. Najczęściej skarżymy się na bóle głowy, reumatyczne bóle stawów, kobiety miewają bóle menstruacyjne. Wszyscy na ogół odczuwamy bóle po zabiegach operacyjnych — W Polsce pokutuje mit, że po operacji musi boleć. Nie zawsze jest to prawdą.
Boli głowa
Ból migrenowy to w dużym uproszczeniu skutek nadmiernego rozszerzenia wewnątrzczaszkowych naczyń krwionośnych wewnątrzczaszkowych. Fazę rozszerzenia naczyń wyzwalają m.in. mediatory zapalenia. Przez rozszerzone tętnice przedostają się na zewnątrz naczyń i drażnią struktury okołotętnicze, w których znajduje się wiele receptorów bólu. Napad migreny trwa zwykle od kilku do kilkudziesięciu godzin. Średni czas trwania ataku wynosi 18 godzin, a u co trzeciej osoby trwa 1-3 dni. Migrena może wystąpić o każdej porze dnia i nocy, ponieważ jest wywoływana przez emocje, zmiany pogodowe czy niektóre potrawy (np. żółty ser, czerwone wino). U części osób napady pojawiają się tylko sporadycznie, innych silny ból głowy wyłącza z normalnego życia kilka lub nawet kilkanaście razy w roku. Migrena nie stanowi bezpośredniego zagrożenia dla życia, jednak ze względu na uporczywy ból i objawy towarzyszące (nudności, wymioty, światłowstręt, nadwrażliwość na dźwięki i zapachy) uniemożliwia normalne funkcjonowanie. W większości przypadków pierwsze napady migreny pojawiają się przed 30. rokiem życia. U kobiet migreny pojawią się najczęściej w trakcie dojrzewania, przed i w trakcie miesiączki. Ból głowy ustępuje w drugim i trzecim trymestrze ciąży, powraca po porodzie, nasila się podczas zażywania tabletek antykoncepcyjnych.
Bolą stawy
W zdrowym stawie silnie ukrwiona błona stawowa wydziela specjalną maź stawową, która jak olej smaruje ruchome części, eliminując bolesne tarcie. Eliminacji tarcia służy również idealnie gładka chrząstka osłaniająca końce kości stykających się w stawie. Chrząstka ta jest sprężysta, co dobrze amortyzuje wstrząsy wywołane ich ruchem i zapobiega mikrourazom, które również mogą wywołać ból. Staw rozpadłyby się jednak, gdyby nie mocne, przypominające liny taśmy zwane więzadłami, które łączą ze sobą kości wchodzące w skład stawu. Jeśli takie więzadło ulegnie naderwaniu, np. wskutek nadmiernego obciążenia ręki ciężarem lub gwałtownym, niezgodnym z jego mechaniką ruchem — staw reaguje obrzękiem, gorączką i silnym bólem i sztywnością. Przyczyną deficytu „smaru” do stawów jest przede wszystkim tzw. reumatoidalne zapalenie stawów. Wskutek niewyjaśnionych do końca przyczyn białe krwinki, niszczące zwykle chorobotwórcze bakterie i wirusy, tym razem niszczą własne stawy. Następstwem jest stan zapalny błony maziowej, która wytwarza coraz mniej i coraz gorszej jakości płyn maziowy. Stan zapalny może rozszerzyć się na chrząstkę i stopniowo doprowadzić do jej nadżerek i zaniku. Stąd charakterystycznym objawem reumatoidalnego zapalenia stawów jest poranna sztywność stawów palców, nadgarstków i stóp, od których zwykle zaczyna się choroba. Później dolegliwość ta może obejmować także inne stawy. Początkowymi objawami reumatoidalnego zapalenia stawów jest stan podgorączkowy, ogólne osłabienie, brak apetytu, spadek masy ciała. Stopniowo mogą pojawiać się obrzęki i ból drobnych stawów rąk i stóp. Choroba atakuje również stawy kolanowe.
W aptekach wiele leków przeciwbólowych i przeciwzapalnych dostępnych bez recepty polecanych jest jako leki przeciwreumatyczne. Lepiej skonsultować się z lekarzem, jakie leki można stosować, by nie dopuścić do zaostrzenia się choroby reumatoidalnej. Ważne jest unikanie powikłań grożących ze strony większości środków przeciwbólowych jak np. choroba wrzodowa żołądka i dwunastnicy.
Żele i maści polecane jako preparaty przeciwreumatyczne, np. Ketonal Lek, zawierają różne substancje lecznicze, działających jednocześnie przeciwbólowo, przeciwzapalnie i rozluźniająco tkanki okołostawowe. Dawka leku jest niewielka i działa tylko miejscowo — łagodzi lub znosi ból i poprawia ruchomość stawów. Kupując je trzeba sprawdzić, czy mają właściwości rozgrzewające, chłodzące czy neutralne, gdyż w zależności od schorzenia może występować nietolerancja zimna lub ciepła. Leki niewiele nam pomogą, jeśli nie usuniemy przyczyn sprzyjających chorobie. Odpowiednia dieta (jak najmniej tłuszczów zwierzęcych), niedopuszczanie do nadwagi, niepalenie papierosów, unikanie zadymionych pomieszczeń, ruch na świeżym powietrzu, odpowiednie ćwiczenia ruchowe wprawdzie nie leczą, ale spowolniają rozwój choroby. Przede wszystkim należy unikać stresów!
Bolesna miesiączka
Blisko połowa dorosłych kobiet ma bóle miesiączkowe. Dolegliwości — skurcze w dole brzucha, tępy ból w krzyżu i zawroty głowy — pojawiają się najczęściej w przeddzień lub pierwszego dnia krwawienia. Bóle menstruacyjne pojawiają się na skutek silnych skurczów macicy. Mogą być jednak także wywołane przez czynniki psychiczne, bądź uwarunkowania hormonalne. Najskuteczniejsze są leki przeciwbólowe z grupy niesteroidowych leków przeciwzapalnych, które hamują produkcję prostaglandyn. Należą do nich dostępne w naszych aptekach leki, takie jak ibuprofem, ketoprofen, naproksen. Nie zaleca się stosowania leków na bazie kwasu acetylosalicynowego („aspiryna”), ponieważ mogą one zwiększyć krwawienie i przedłużyć czas jego trwania. Z myślą o bardzo cierpiących kobietach firmy farmaceutyczne produkują także złożone preparaty przeciwbólowe, zawierające w swoim składzie np. oprócz paracetamolu kofeinę, kodeinę lub propyfenazon w różnych dawkach, czy też na przykład ibuprofen z kwasem meklofenamowym. Dzięki połączeniu kilku składników preparat złożony wykazuje silniejsze działanie przeciwbólowe niż pojedynczy lek. Jednak nie zawsze jest to już lek bez recepty i jego stosowanie wymaga ścisłego kontaktu z lekarzem. Ulgę w bólu przynoszą miejscowe okłady, w zależności od indywidualnego reagowania, łagodnie rozgrzewające bądź ochładzające, a także delikatny masaż okolicy podbrzusza. Najlepiej jest wykorzystać do tego celu olejek lawendowy, który ma działanie relaksujące i rozkurczowe. W czasie bolesnych miesiączek najlepiej unikać potraw wzdymających, ostro przyprawionych, słonych i ciężkostrawnych oraz zrezygnować z mocnej kawy, herbaty i coca-coli na rzecz naparów ziołowych lub wody mineralnej. Zaleca się picie naparów z rumianku rzymskiego, liści malin, nagietka, kaliny lub mięty na 2-3 dni przed spodziewana menstruacją i w trakcie. Mają one łagodne działanie rozkurczowe.
Szpital bez bólu
Choć ból uznawany jest powszechnie za jeden z podstawowych parametrów życiowych, w szpitalach na ogół nie kontroluje się jego poziomu, tak jak oddechu, tętna, ciśnienia i temperatury ciała. Mimo dostępnych możliwości uśmierzania bólu po zabiegu operacyjnym, wciąż są one stosowane w zbyt małym zakresie. Nieuśmierzony lub niewłaściwie uśmierzony ból po zabiegu operacyjnym może prowadzić do wielu powikłań, w tym nawet groźnych dla życia. Tymczasem po operacji wcale nie musi boleć. Polskie Towarzystwo Badania Bólu opracowało i opublikowało nowe zalecenia dotyczące uśmierzania bólu pooperacyjnego, w których zwraca uwagę na kwestie bezpieczeństwa podawanych leków przeciwbólowych oraz na konieczność regularnego monitorowania bólu pooperacyjnego i edukacji personelu medycznego w zakresie uśmierzania bólu pooperacyjnego. O otrzymanie certyfikatu „Szpital bez bólu” mogą ubiegać się placówki, które spełnią wyznaczone przez PTBB kryteria i zapewnią pacjentom najwyższy standard leczenia bólu pooperacyjnego. Dotyczą one m.in. udziału personelu medycznego w szkoleniach z zakresu uśmierzania bólu, prowadzenie monitoringu natężenia bólu, informowania pacjentów o możliwości i metodach uśmierzania bólu pooperacyjnego przed zabiegiem, a także prowadzenie dokumentacji dotyczącej pomiarów bólu i zastosowanego postępowania. Załącznikiem do karty postępowania pooperacyjnego powinna być karta kontroli natężenia bólu oraz ewentualnie formularz działań niepożądanych.

